Tag: muzyka alternatywna

Atrocious Filth „OVV” Moans Music 2021 r

Po latach milczenia z nowym materiałem powraca jedna z oryginalniejszych kapel w naszym kraju – Atrocious Filth. Co prawda wydali epkę „Moans” w 2016 r, ale tą „przystawką” narobili mi tylko apetytu na więcej. Minęło kilka lat i jest nowy album „OVV”, który zawiera już nieco więcej materiału, choć jak dla mnie ciut zabrakło do…


TERRORDOME „Straight Outta Smogtown” SELFMADEGOD 2021 R

Thrash metalowi wojownicy z TERRORDOME po pięciu latach przerwy wracają z nowym albumem „Straight Outta Smogtown”. Powiem szczerze, że nawet się ucieszyłem z tego faktu, bo poprzedni album „Machete Justice” siadł mi jak diabli. Większych zmian w muzyce Terrordome nie zauważyłem, gdyż panowie dalej kroczą ścieżką, którą obrali na poprzedniej płycie (niestety, ale pierwszej płyty…


Szybki strzał: YOTH IRIA „As the Flame Withers” Pagan Records 2021 r

Grecka muzyka rozrywkowa zawsze była oryginalna, mistyczna i epicka. Poza tym – mało kto w Europie potrafi z wielkim rozmachem tworzyć aż takie muzyczne pejzaże. Jest jakaś magia w tym kraju, którego scena zawsze mi imponowała. Może nie jest to potęga światowa, jeśli chodzi o metal, ale zawsze jak coś wychodzi z greckiego kraju –…


Muzyczna Czarna Dziura – BRAIN TENTACLES

Dziś w programie „997 Ktokolwiek widział, ktokolwiek słyszał…” wraz z Panem Michałem Fajfusiewiczem przedstawimy sylwetkę poszukiwanego od kilku lat listem gończym słynnego przestępcy, ukrywającego się pod pseudonimem BRAIN TENTACLES. Wspólnie postaramy się nakreślić jego muzyczny portret pamięciowy oraz szkic artystyczny. Brain Tentacles inaczej zwany „Mackami Mózgu” ma kilka, a nawet kilkanaście wcieleń, twarzy i osobowości….


EMPTINESS „Vide” Season of Mist 2021 r

Kilka lat temu pisałem o ich poprzednim albumie „Not For Music”, który mnie zaskoczył i zarazem zaciekawił. Odkryłem nowy wymiar ich muzycznej ekspresji. Dziś ekscentryczni Belgowie z EMPTINESS powracają z nowym albumem „Vide”. Strasznie byłem ciekaw, co tym razem przygotowali i w końcu się doczekałem. Zacznę może od okładki, która trochę mnie zaniepokoiła, bo jednak…


Muzyczna Czarna Dziura – SYK

Nie pamiętam od kogo i kiedy dostałem debiutancką płytę SYK „Atoma”, ale muzyka na niej zawarta konkretnie torpnęła mną o ziemię. W sumie to po pierwszym zetknięciu z nią, kompletnie nie wiedziałem co tu się odjaniepawla. Wysłuchałem fragment i odłożyłem na półkę (pewnie nie miałem wtedy ochoty na tego typu dźwięki). Po czasie wróciłem do…


BLACK MAGNET „Hallucination Scene” 20 Buck Spin 2020 r

Ciekawe – ile jeszcze takich płyt odkryję, które ukazały się w ubiegłym roku, a dopiero teraz do mnie docierają? No ile? Przyznam się, że ogrom wydawniczy ostatniego roku zwyczajnie mnie przygniótł, przytłoczył i zmiażdżył. Zaczynam tracić kontrolę, a dość sporo przerabiam materiałów, które dostaję czy też nabywam drogą kupna. Ukazało się naprawdę sporo dobrych rzeczy,…


Muzyczna Czarna Dziura – PORTAL

Ostatnio moje gusta muzyczne coraz bardziej oddalają się w niewiadomym kierunku, tzn. zaczynam szukać muzyki, która nie tylko porusza ciało i umysł, ale zaczyna podświadomie drążyć tunel do innego muzycznego wymiaru (piątego, a może już szóstego). I właśnie w tym celu powstała Muzyczna Czarna Dziura, z której to na światło dzienne wygrzebywał będę najrozmaitsze muzyczne…


Kiedyś to było – JESU „Lifeline” Hydra Head Records 2007 r

Justin Broadrick jest mózgiem i zarazem maszyną napędową tworu o nazwie GODFLESH, któremu od początku istnienia mocno kibicuję (taki zagorzały szalikowiec ze mnie). Jest człowiekiem – instytucją i nie sposób zliczyć w ilu projektach maczał swoje paluchy. Jakiś czas temu natrafiłem na JESU, który jest totalnym przeciwieństwem Godflesh. Nie pamiętam skąd dostałem tą epkę, ale…


SWANS – „Children of God” 1987 r Caroline Records

Mijający rok był zupełnie inny niż zwykle i chyba nikt nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Bo to, co się wydarzyło, odbiło się na naszej psychice i zdrowiu. I zapewne na długo pozostanie w naszej pamięci. Mnie i moich bliskich na szczęście zaraza omijała szerokim łukiem, ale nigdy nie wiadomo co przyniesie kolejny dzień. Muzycznie…