Tag: blog metala

SWANS „The Beggar” Young God Records 2023 r

Koniec roku to czas wszelakiej maści podsumowań czy innych zestawień. Dziś nie mam najmniejszego zamiaru ani chęci na takie raportowanie, po prostu zmęczony jestem całym tym pędem i natłokiem wydawnictw. Nim się człowiek obejrzy, a tu już dziesiątki nowych albumów wyrastają jak grzyby po deszczu. Mało tego, to wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Idzie zwariować….


LA MER „Tetrahedra” Godz ov War Productions 2023

LA MER to jednoosobowy projekt naszego rodaka Jeremiego, który na co dzień stacjonuje w Szkocji, a konkretnie w Glasgow. Przyznam, że nie znam wcześniejszych dokonań LA MER, których jednak trochę się uzbierało. „Tetrahedra” to najnowszy materiał, który ukazał się pod banderą rodzimej Godz ov War Productions. I powiem szczerze, że zaskoczyła mnie złożoność tego materiału….


SEMPRAH „Infernal Claws” GOP Records 2023 r

SEMPRAH to młoda załoga z Bielska Białej. Działają aktywnie od 2019 roku i nie tak dawno dorobili się pierwszego długograja „Infernal Claws”. Na płycie znalazło się osiem autorskich kompozycji, które łącznie trwają niespełna pół godzinki. I to jest idealna czasówka dla tak intensywnych dźwięków. Na pierwszy rzut idzie brzmienie: czytelne i masywne. Słychać i czuć, że…


WOLVENNEST „The Dark Path to the Light” Van Records 2023

Czekałem na ten album, nie powiem, czekałem i to bardzo. I w końcu jest, mogę się cieszyć kopią fizyczną, którą oczywiście jest płyta winylowa. Album ubrany w piękne szaty graficzne oraz nietypową kolorystykę (black clear smoke). Już sama okładka rozbudza zmysły, a w środku niespodzianka dla oka: 16-sto stronicowa książeczka z oryginalnymi obrazami. Dziś postaram…


TRIPPIN’DOG „Psychotherapy” Wydanie własne 2023

Wracam na krajowe podwórko, na którym też sporo się dzieje. Tym razem odbiegam dość daleko od muzyki ciężkiej, by skupić się na dźwiękach bardziej intrygujących. Duet TRIPPIN’DOG jest na naszej scenie od niedawna. Gdzieś w odmętach internetu trafiłem na ich muzykę i z mety panowie zyskali moją sympatię. Płyta „Psychotherapy”, która od jakiegoś czasu nie…


Co by tu posłuchać? FLESHVESSEL, BRAT

Ostatnio dość sporo było o krajowym podwórku muzycznym, to dziś dla odmiany wybiorę się za wielką wodę. Dwie kapele, które ostatnio dość często nucę sobie przy goleniu: FLESHVESSEL i BRAT (ta druga nazwa brzmi bardzo swojsko). Zaczniemy od bardziej pokręconych dźwięków, które na swojej debiutanckiej płycie „Yearning: Promethean Fates Sealed” serwuje nam kolektyw FLESHVESSEL. Zespół powstał…


SATURNUS „The Storm Within” Prophecy Productions 2023

Nastała jesień i od razu człowiekowi zachciało się spokojnych i ckliwych melodii. Uwielbiam jesień, bo właśnie ona kojarzy mi się z takim muzycznym smutkiem, bólem, weltschmerzem, a zarazem chwilą, kiedy można zwolnić i oddać się zadumie. Dziś w jesieniarski klimat wprowadził mnie SATURNUS, który już jakiś czas temu zawładnął moją duszą. Muszę przyznać, że nazwa…


Co by tu posłuchać? Zachlapany Szczypior, Las Trumien

Dziś kolejna porcja plugastwa i nieprzyzwoitości z naszego podwórka. Nastała idealna pora roku, więc można trochę postraszyć, a przy okazji dobrze się zabawić. I jak to powiadają starzy Indianie: Psikus albo Psikus 😉 W rolach głównych ZACHLAPANY SZCZYPIOR i LAS TRUMIEN. No to zaczynamy zabawunię 🙂 Nazwa ZACHLAPANY SZCZYPIOR obiła mi się kilkukrotnie o uszy, ale…


SATYA „Pustka” Wydanie własne 2020 r

Dostałem od chłopaków z zespołu SATYA płytę „Pustka”. Co prawda miała być jakaś całkiem nowa płyta, ale pewnie fizycznie jeszcze nie powstała. Dlatego dziś materiał trochę archiwalny, bo z 2020 roku. No ale nieważne, zajmijmy się jego zawartością. Po zdjęciach widać, że kapelę tworzą młodzi i gniewni ludzie. Muzycznie też to czuć, bo płyta aż…


WHALESONG „Leaving a Dream” Old Temple/ Zoharum 2023

Postanowiłem zmierzyć się z… Goliatem, bo inaczej tego muzycznego zapisu nut na pięciolinii nazwać nie można. 130 minut dźwięków o zróżnicowanym natężeniu emocjonalnym to nie lada wyczyn. Nie mam bladego pojęcia, jakich czarów użyli i czym się „wspomagali” ów muzykanci, ale muszę przyznać, że wyszło im to nadzwyczaj naturalnie. Przebrnąłem przez ten ocean odmiennych stanów…