Tag: blog o muzyce metalowej

CHOROSZCZ „Rojenie” wydanie własne 2022 r

Choroszcz – miejscowość w woj. podlaskim, niedaleko Białegostoku. Znana jest głównie ze szpitala psychiatrycznego. Ponoć określenie powszechnie znane wśród białostoczan i widzów Szkolnej 17 to: „Ty jesteś nienormalny człowiek, Ty do Choroszczy niedługo pojedziesz”. Tyle internety. Natomiast dziś w głowie hula mi muzyka z płyty „Rojenie”, czyli jednoosobowego projektu CHOROSZCZ. Nie wiem czy człowiek kryjący się…


HOSTIA „Nailed” Deformeathing Productions 2022

Kiedyś wspomniałem, że HOSTIA tchnęła w rodzimy grindcore nowe życie i podtrzymuję te słowa. Prą do przodu pełną parą i nie oglądają się za siebie. Trzeci album „NAILED” to 23 minuty obrazoburczej rozwałki o anty-kościółkowym przekazie podprogowym. Nuta weszła mi bez popitki, jak gorzała w gardziel proboszcza. Od strony brzmieniowej wszystko skrojone na miarę, niczym…


TEETHING „HELP” Selfmadegod 2022 r

Dawno nie było na łamach Pianki gridowej zawieruchy, więc dziś nadrobię małe zaległości. Nazwa TEETHING kilkakrotnie obijała mi się w głowie, ale nigdy nie miałem przyjemności doświadczyć tego na własne uszy. I w sumie gdyby nie news, że zagrają na przyszłorocznej edycji OBSCENE EXTREME, to bym nie zwrócił na nich uwagi. Teething pochodzi z Madrytu,…


Szybki strzał – BLACK MAGNET „Body Prophecy” 20 Buck Spin 2022 r

Mamy rok 2022 i BLACK MAGNET powraca ze swoim drugim albumem „Body Prophecy”. Tym razem dostajemy trochę więcej muzyki niż na debiucie, więc już jestem rad. Album zawiera 10 kompozycji plus remiks „INCUBATE” w wykonaniu prekursora industrialnych brzmień Justina K. Broadricka. W porównaniu do debiutu na „Body Prophecy” nie zauważyłem drastycznych zmian czy jakiejś stylistycznej…


CONVULSING „Grievous” Impure Sounds 2019 r

Coś ostatnio z death metalem jestem na bakier. Nie powiem – uwielbiam wracać do klasyki z lat ’90, ale już po nowsze wydawnictwa tak ochoczo nie sięgam. Zmęczenie materiału, czy po prostu stary dziadyga ze mnie i jak zwykle marudzę 😉 No nie wiem, ale ostatnio w muzyce szukam czegoś ciekawego i odkrywczego, czegoś co…


EIGHT BELLS „Legacy of Ruin” Prophecy Productions 2022 r

Witajcie w baśniowej krainie, gdzie zła czarownica miesza chochlą w kotle przaśne melodie z grobową nostalgią. Całość przyprawia szczyptą pradawnego zielska zebranego w leśnych kniejach, roztaczając złe czary nad ludzkością. Klątwa urzeczywistnia się i ziemia powraca w ręce Matki Natury. Wstęp do bajki XXI wieku już jest, okładka też, więc zaczynamy zabawę. Olbrzymie drzewo wyrosło…


LAST FEAST OF THE WOLVES „Fragments” wydanie własne 2022

Rodzimy przemysł ciężki ma różne oblicza. Czasami potrafię się zachwycić byle gównem, prostym i zwykłym, takim do szybkiego przyjęcia bez skupienia i bez kolorowej otoczki. A czasami dostanę coś z polecenia, nad czym wzdycham i dumam, co też artysta miał na myśli, i za cholery nie mogę tego rozłożyć na części pierwsze. Od dobrych 35…


IMPERIAL TRIUMPHANT „Spirit of Ecstasy” Century Media 2022

  IMPERIAL TRIUMPHANT na dobre zadomowił się w czarnej dziurze. Mało tego! Umeblował ją pod swój gust i teraz on rozdaje tutaj karty. „Spirit of Ecstasy” to ich najmłodsze dziecko, a zarazem najdojrzalsze. Po latach szwendania się po galaktyce postanowili osiąść w swoim miejscu. Od początku słychać, że to IT, ale jak dla mnie skręcili…


Szybki strzał – FINAL LIGHT S/T album Red CRK Recordings 2022 r

FINAL LIGHT to projekt dwóch muzyków: Jamesa Kenta (Perturbator) oraz Johanessa Perssona (Cult of Luna). Na album składa się sześć kompozycji, które muzycy pierwotnie przygotowali z myślą o festiwalu Roadburn. Jednak po udanym występie muzycy postanowili nagrać pełnoczasowy album. A że w przyrodzie nic nie ginie, to i mamy krążek, który kipi dobrymi pomysłami. Oczywiście…


Szybki strzał – STATIC ABYSS „Labyrinth of Veins” Peaceville Records 2022

  Po krótkiej przerwie (spowodowanej letnim lenistwem oraz wyjazdem na mój ukochany festiwal do naszych południowych sąsiadów) powracam z recenzjami. A nie powiem, uzbierało się tego dość sporo, więc czas nadrobić zaległości. Dziś płyta, która już jakiś czas gnije i powoli zaczyna się rozkładać na mojej muzycznej półce. Tą płytą jest „Labyrinth of Veins” duetu…