Tag: recenzje płyt metalowych

BARISHI „Old Smoke” Season of Mist 2020 r

Pogoda za oknem idealna na wypad w plener. Przy okazji jakieś piwko by człowiek wypił, na łonie natury i przy akompaniamencie leśnych ptaszyn… 😉 Przez taką aurę lenistwo trochę mnie spowolniło, no ale nie czas na marudzenie, trza zakasać rękawy i coś skrobnąć. A płyt z tygodnia na tydzień raczej przybywa niż ubywa 🙂 Barishi…


GODTHRYMM – „Reflections” Profound Lore Records 2020 r

Została mi jeszcze jedna zaległa płyta z lutego, która jest godna zauważenia. Może Angole z GODTHRYMM prochu na nowo nie odkrywają, ale zabrali mnie w sentymentalną podróż do lat ’90, gdy takie dźwięki gościły dość często w moim odtwarzaczu. Więc jeśli kochacie Paradise Lost, wczesną Anathemę czy My Dying Bride, to ta płyta jest dla…


ASHES – „On My Cursed Grave” Wydanie własne 2020 r

Po cichutku, bez fajerwerków, 1 kwietnia wyłania się z przeklętego grobu ASHES i raczy nas swoim pierwszym długograjem „On My Cursed Grave”. Od jakiegoś czasu kibicuję panom muzykantom, bo ich zgniły i zepsuty do szpiku kości Metal Śmierci siadł mi jak diabli. Mało tego — miałem przyjemność kilka razy dzielić z nimi scenę na lokalnych…


Szybki strzał – TRAUMA „Ominous Black” Selfmadegod Records 2020 r

Po siedmiu latach niebytu Trauma powraca z ósmym albumem „Ominous Black”. Znaczących zmian nie zauważyłem — słychać, że to stara, poczciwa TRAUMA, ale za to w odświeżonym i wyprasowanym na kant garniturze 🙂 Panowie dalej tłuką swój techniczny metal śmierci i są w tym do bólu szczerzy. Trauma zawsze słynęła z perfekcji, tym razem też…


RIGOR SAMSA „CATARACT” (wydanie własne)

Zaraz, zaraz — czy TOOL wydał płytę, o której nic nie wiem? Eee, raczej bym coś wiedział 😉 Takie zapytania nasuwają mi się po przesłuchaniu debiutanckiej płyty „Cataract” RIGOR SAMSA — młodego zespołu z Wrocławia. Może nie do końca jest to klisza Tool, ale wielką fascynację słychać od pierwszych dźwięków. Ale zacznę od początku. Płyta…


NERO DI MARTE „Immoto” Season of Mist 2020 r

Dziś album spod znaku „Love or Hate”. Lubię takie płyty, gdzie po pierwszym przesłuchaniu muzyka dla słuchacza nie jest oczywista. I właśnie taką płytą jest „Immoto” NERO Di MARTE. Przyznam się bez bicia i torturowania, że nazwa Nero Di Marte do dziś była mi obca, chociaż panowie już kilka lat wspólnie tworzą te nietypowe dźwięki….


INVICTUS „The Catacombs of Fear” F.D.A. Records 2018

Przez tą koronkową zarazę nadrobię zaległości płytowe z ubiegłych miesięcy. Akurat jestem na tzw. przymusowej kwarantannie (kręgosłup znów dał znać o sobie), więc korzystając z okazji w końcu przesłucham płyty, które dostałem w styczniu 🙂 Dawno nie było death metalu, więc odłamkowym ładuj. Lecę do Japonii, która niespecjalnie kojarzy się z muzyką ekstremalną. Co prawda…


Szybki strzał – HALUCYNOGEN „Zaraza”

No to się panowie z Halucynogen wstrzelili z tytułem płyty w obecne czasy 😉 „Zaraza” to debiutancki album komanda z Rzeszowa, dowodzonego przez niezniszczalnego Mariusza „Mańka” Zawadzkiego — ex Misteria (starzy wyjadacze rodzimej sceny na pewno pamiętają ten zacny hord). Na płycie znalazło się trzynaście szczęśliwych kompozycji okraszonych tłustymi thrashowymi riffami, solidnym wyziewem paszczowym o…


Szybki strzał – AZURE EMOTE „The Third Perspective” Selfmadegod 2020 r

Dostałem od zespołu Azure Emote (a raczej od jego wydawcy) do zrecenzowania najnowszą, trzecią płytę „The Third Perspective”. Zespół pochodzi z USA, a grają w nim ludzie, którzy z niejednego pieca chleb jedli (Monstrosity, Vile, Total Fucking Destruction). Powiem szczerze, że już dawno nie słyszałem tak przeładowanej pomysłami płyty. Jest tutaj dosłownie wszystko, bo zespół…


THY CATAFALQUE „Naiv” Season of Mist 2020 r

Lubicie placek po węgiersku? Ja uwielbiam, a szczególnie jak jest dużo nadzienia. I właśnie taki obfity placek wysmażył multi-instrumentalista z Budapesztu, niejaki Tamás Kátai. W ogóle nie znam kapel z Węgier, które uprawiają muzykę metalową, a tym bardziej nie znałem dotąd THY CATAFALQUE, który w swoim dorobku ma już dziewięć płyt, a mi nawet ich…