Tag: recenzje płyt

ULCERATE „Stare into Death and Be Still” Debemur Morti Productions 2020 r

Zastanawiam się od jakiegoś czasu — co skłania ludzi do tworzenia tak eklektycznych i bezdusznych dźwięków? Co siedzi w ich głowach, jakie emocje nimi kierują i co najważniejsze: czy ten chaos sami potrafią ogarnąć? Od kiedy usłyszałem pierwszy raz Ulcerate (a była to płyta „Vermis” z 2013 r), coraz uważniej zacząłem się przyglądać tym trzem…


Szybki strzał – Secrets of the Moon „Black House” Lupus Lounge 2020 r

Secrets of the Moon na najnowszej płycie „Black House” odcina pępowinę od black metalu i bardzo mnie to cieszy, bo czarny metal w ich wydaniu specjalnie mi nie przypasił. Były momenty, ale to za mało by przykuć moją uwagę na dłużej. Nowe oblicze jakoś bardziej jest bliższe mej duszy, choć nie wszystko na tym albumie…


BARISHI „Old Smoke” Season of Mist 2020 r

Pogoda za oknem idealna na wypad w plener. Przy okazji jakieś piwko by człowiek wypił, na łonie natury i przy akompaniamencie leśnych ptaszyn… 😉 Przez taką aurę lenistwo trochę mnie spowolniło, no ale nie czas na marudzenie, trza zakasać rękawy i coś skrobnąć. A płyt z tygodnia na tydzień raczej przybywa niż ubywa 🙂 Barishi…


GODTHRYMM – „Reflections” Profound Lore Records 2020 r

Została mi jeszcze jedna zaległa płyta z lutego, która jest godna zauważenia. Może Angole z GODTHRYMM prochu na nowo nie odkrywają, ale zabrali mnie w sentymentalną podróż do lat ’90, gdy takie dźwięki gościły dość często w moim odtwarzaczu. Więc jeśli kochacie Paradise Lost, wczesną Anathemę czy My Dying Bride, to ta płyta jest dla…


ASHES – „On My Cursed Grave” Wydanie własne 2020 r

Po cichutku, bez fajerwerków, 1 kwietnia wyłania się z przeklętego grobu ASHES i raczy nas swoim pierwszym długograjem „On My Cursed Grave”. Od jakiegoś czasu kibicuję panom muzykantom, bo ich zgniły i zepsuty do szpiku kości Metal Śmierci siadł mi jak diabli. Mało tego — miałem przyjemność kilka razy dzielić z nimi scenę na lokalnych…


Oranssi Pazuzu – „Mestarin Kynsi” Nuclear Blast 2020 r

W sumie to miał być większy artykuł o szamanach z Finlandii, ale zabierałem się do niego tak długo, że zdążyli wydać całkiem nowy album — więc o nim dziś pomarudzę. Będzie tylko kilka słów tytułem wstępu, a dalej już tylko czysty chaos. Z muzyką Pomarańczowego Pazuzu spotkałem się przy okazji wydania „Muukalainen Puhuu” w 2009…


WALTARI „Global Rock” Metalville 2020r

Mój ulubiony zespół z Finlandii powrócił z nową płytą. Kazali sobie czekać aż pięć lat (poprzedni „You Are Waltari” ukazał się w 2015 r), ale warto było. Waltari — bo o nich mowa — wydali swój czternasty album „Global Rock” i jestem więcej niż zadowolony. Jestem zachwycony! I podziwiam ich za takie swobodne podejście do…


Szybki strzał – TRAUMA „Ominous Black” Selfmadegod Records 2020 r

Po siedmiu latach niebytu Trauma powraca z ósmym albumem „Ominous Black”. Znaczących zmian nie zauważyłem — słychać, że to stara, poczciwa TRAUMA, ale za to w odświeżonym i wyprasowanym na kant garniturze 🙂 Panowie dalej tłuką swój techniczny metal śmierci i są w tym do bólu szczerzy. Trauma zawsze słynęła z perfekcji, tym razem też…


RIGOR SAMSA „CATARACT” (wydanie własne)

Zaraz, zaraz — czy TOOL wydał płytę, o której nic nie wiem? Eee, raczej bym coś wiedział 😉 Takie zapytania nasuwają mi się po przesłuchaniu debiutanckiej płyty „Cataract” RIGOR SAMSA — młodego zespołu z Wrocławia. Może nie do końca jest to klisza Tool, ale wielką fascynację słychać od pierwszych dźwięków. Ale zacznę od początku. Płyta…


NERO DI MARTE „Immoto” Season of Mist 2020 r

Dziś album spod znaku „Love or Hate”. Lubię takie płyty, gdzie po pierwszym przesłuchaniu muzyka dla słuchacza nie jest oczywista. I właśnie taką płytą jest „Immoto” NERO Di MARTE. Przyznam się bez bicia i torturowania, że nazwa Nero Di Marte do dziś była mi obca, chociaż panowie już kilka lat wspólnie tworzą te nietypowe dźwięki….