Tag: recenzje albumów metalowych

Szybki strzał: Spectral Voice – „Eroded Corridors of Unbeing” Dark Descent Records 2017

  Po kilku mniejszych wydawnictwach – w końcu przyszedł czas na debiutancki album Spectral Voice, który ukazał się 13 października 2017 roku pod banderą Dark Descent Records. „Eroded Corridors of Unbeing”, bo o nim tu mowa, to obdarty do białej kości i prymitywny death/doom metal. Tak się grało w latach ’90 ubiegłego stulecia i myślę, że…


Mało znane, mało grane cz. 7

  Po dłuższej przerwie powracam z cyklem „Mało znane, mało grane”. Jak zwykle postaram się z grubsza przypomnieć sylwetki zespołów, które popularności większej nie zdobyły, ale warto o nich wspomnieć, bo może i młodzież kiedyś doceni staruchów 🙂 Zacznę od The Unsane z USA. Powstali w 1987 r w Nowym Jorku i pozostawili po sobie…


KATLA – „Modurastin”

Do niedawna muzyka z Islandii była dla mnie równie egzotyczna, jak ta z Japonii. Oczywiście pomijając dwie najjaśniejsze gwiazdy na niebie, czyli Bjork i Sigur Ros. Jakiś czas temu nastąpił wielki boom muzyczny i zespoły z Islandii zaczęły wypływać na szersze wody. Jedną z tych kapel jest Solstafir, ich muzyka tak naprawdę zaczęła chwytać ludzi…


Szybki strzał – SubRosa „More Constant than the Gods”

SubRosa wpadła w moje ucho dość niedawno, bo przy okazji wydania albumu „More Constant than the Gods” (Profound Lore Records 2013r). Jest to album, który wywrócił mój świat ciężkiej muzyki do góry nogami. Przyznam, że to jeden z najlepszych albumów ostatnich lat, jaki dane mi było słyszeć. SubRosa idealnie połączyła organiczne brzmienie skrzypiec z miażdżącym,…


Szybki strzał – Warfist „Metal to the Bone”

W sumie minął już prawie rok od wydania tej płyty, ale dopiero teraz wpadła w moje łapska. Warfist to dość młoda załoga z Zielonej Góry, która pogrywa w klimatach black/thrash metalowych. „Metal to the Bone” to ich drugie wydawnictwo i powiem szczerze, że chłopaki wysmażyli pół godzinki konkretnej napierdalanki w starym stylu (kłania się Sodom…


Moonloop – „Devocean” (Listenable Records 2017r)

No w końcu dotarła do mnie ostatnia produkcja progresywnych death-metalowców z Barcelony MOONLOOP – „Devocean”. Pierwsze ich wydawnictwo „Deeply from the Earth” (2012r Listenable Records) pokazało całemu muzycznemu światu, na co tak naprawdę stać tych utalentowanych Hiszpanów, chociaż jak dla mnie za dużo tam zapożyczeń i patentów ogranych lata temu przez szwedzkich prog-metalowców z Opeth. Z…


Mało znane, mało grane cz.5

  Dziś wracam do tematu kapel mało znanych, których nazwy pamiętają tylko najzagorzalsi fani szeroko pojętego heavy metalu. Postanowiłem tym razem poskakać po różnych odmianach metalurgii ciężkiej i wybrałem zespoły, które tworzą lub tworzyły ciekawe połączenia różnych stylistyk. Na początek angielski DOMINION, który niestety już nie istnieje, a pozostawił po sobie dwa duże wydawnictwa. W…


Mroczne melodie XX wieku czyli boskie wybawienie smutkiem krwawiące…

Muzyka to moje drugie życie i jakoś nie wyobrażam sobie życia bez niej. Po prostu lubię delektować się dźwiękami płynącymi z głośników sprzętu HI-FI czy też ze sceny. A już w szczególności, gdy są to piękne i ciekawe melodie ubrane w różnobarwne historie – a takie najczęściej wychodzą od kapel, które lubią pisać o smutku,…


Mało znane, mało grane cz.3

    Dziś kolejna porcja zespołów, które nigdy popularności większej nie zdobyły, a warto o nich wspomnieć i te kilka słów napisać. I właśnie jednym z takich zespołów jest AGENT STEEL z Kalifornii. Zespół powstał w 1984 r w Los Angeles i do tej pory nagrał pięć studyjnych albumów. Pierwszy album „Skeptics Apocalypse” wydała w 1985r…


Mało znane, mało grane cz.1.

Dziś kilka zdań o zespołach, które może nie za wiele zwojowały na scenie szeroko pojętego heavy metalu, ale jednak są godne poświęcenia im choćby minimalnej uwagi. Do takich właśnie zaliczę holenderski ANGUS, który istniał w latach 1983-88 i 2007-2013. Nagrali dwie płyty „Track of Doom” (1986 Megatron) i rok później „Warrior of the World”. Muzyka Angus to typowy…