Tag: recenzje albumów metalowych

Kiedyś to było – ILLDISPOSED „Submit” 1995 r

Duński Illdisposed poznałem lata temu kupując kasetę z ich drugą płytą „Submit”, którą katowałem dość długo i konkretnie. Pierwszej płyty, która ukazała się w 1993 r, niestety nie słyszałem („Four Depressive Seasons” Progress Red Labels). W tych czasach płyt z death metalem ukazywało się na pęczki i ciężko było coś konkretnego wyłowić. Illdisposed podszedł mi…


FRACTAL GENERATOR „Macrocosmos” Everlasting Spew Records 2021 r

Dawno nie było nic z Kanady, więc najwyższy czas to zmienić. Dziś skrobnę o nowej płycie alchemików z Fractal Generator „Macrocosmos”. Ale na początek kilka słów o kapeli. FRACTAL GENERATOR powstał w 2008 r w Sudbury w Kanadzie i do tej pory dorobił się dwóch dużych albumów. Pierwszy „Apotheosynthesis” ukazał się w 2015 r (Everlastin…


TERRORDOME „Straight Outta Smogtown” SELFMADEGOD 2021 R

Thrash metalowi wojownicy z TERRORDOME po pięciu latach przerwy wracają z nowym albumem „Straight Outta Smogtown”. Powiem szczerze, że nawet się ucieszyłem z tego faktu, bo poprzedni album „Machete Justice” siadł mi jak diabli. Większych zmian w muzyce Terrordome nie zauważyłem, gdyż panowie dalej kroczą ścieżką, którą obrali na poprzedniej płycie (niestety, ale pierwszej płyty…


Szybki strzał: YOTH IRIA „As the Flame Withers” Pagan Records 2021 r

Grecka muzyka rozrywkowa zawsze była oryginalna, mistyczna i epicka. Poza tym – mało kto w Europie potrafi z wielkim rozmachem tworzyć aż takie muzyczne pejzaże. Jest jakaś magia w tym kraju, którego scena zawsze mi imponowała. Może nie jest to potęga światowa, jeśli chodzi o metal, ale zawsze jak coś wychodzi z greckiego kraju –…


FROZEN SOUL „Crypt of Ice” Century Media Records 2021 r

Nowy Rok przywitam z przytupem i to dość konkretnym, bo właśnie w moim styranym odtwarzaczu wylądował debiut Amerykanów z FROZEN SOUL „Crypt of Ice”. Zespół powstał w 2018 r w Teksasie i dość szybko podpisał stosowne papiery na debiutancki album. Doskonale zdaję sobie sprawę, że w death metalu wszystko już zostało powiedziane, ale czasami coś…


Szybki strzał – PLAGUE YEARS „Circle of Darkness” eOne Records 2020 r

Jeszcze jedna płyta z ubiegłego roku, która w natłoku różnych zdarzeń umknęła mej uwadze, a warto o niej chociażby wspomnieć. Mowa oczywiście o debiutanckiej płycie PLAGUE YEARS ” Circle of Darkness”, która przynosi nam sporą dawkę tłustych i soczystych riffów. Ale po kolei. Plague Years to młody zespół z USA, który tworzy czterech gniewnych ludzi….


ACCU§ER – „Accuser” Metal Blade Records 2020 r

Niemieccy weterani thrashu powracają ze swoim dwunastym albumem zatytułowanym po prostu: „Accuser”. Przyznam się szczerze, że od jakiegoś czasu stałem się szalikowcem tych jegomości i śledzę ich poczynania dość skrupulatnie, zatem wieści o nowej płycie bardzo mnie ucieszyły. Premiera odbyła się dobry miesiąc temu, więc już się trochę osłuchałem i co nieco mogę powiedzieć. Na…


INHUMANITY VORTEX „Reverse Engineering” wydanie własne 2020r

Polska scena metalowa ma się dobrze nie od dziś i pod tym względem jest jedną z najprężniej działających scen na naszym ziemskim grajdole. Od początku swojej przygody z muzyką, czyli gdzieś w okolicach 1985 r, jestem z tym tematem na bieżąco. Kiedyś pisałem o tym w zinach, organizowałem koncerty, a dziś głównie zarzucam wędkę w…


Kiedyś to było – ThOught Industry „Mods Carve the Pig: Assassins, Toads and God’s Flesh” Metal Blade 1993 r

ThOught Industry to niestety nieistniejący już zespół z Kalamazoo w stanie Michigan. Powstali w 1989 r i dorobili się pięciu dużych płyt. Ja dziś skrobnę o ich drugiej płycie „Mods Carve the Pig: Assassins, Toads and God’s Flesh”, która ukazała się w 1993 r (Metal Blade Records). Muzyka, która znalazła się na tym albumie, do…


Szybki strzał – REALIZE „Machine Violence” Relapse Records 2020 r

REALIZE to dość młody zespół z Tucson w stanie Arizona. Powstali w 2017 r jako trio czyli: Matt Mutterperl – gitara, Matt Underwood – gitara oraz Kyle Kennedy – bass, wokal i programowanie perkusji. Nie tak dawno dostałem ich debiutancki album „Machine Violence” i jestem nim… oczarowany! Klimatem, ciężarem i surowością przypominają mi bardzo dokonania…