Tag: recenzje albumów metalowych

Zakurzone dźwięki ubiegłego wieku

Dziś będzie o kapelach, które tak naprawdę zna tylko garstka ludzi, a jeszcze mniej docenia ich twórczość. I oczywiście ja do tej grupy się zaliczam 🙂 W telegraficznym skrócie chciałbym przybliżyć historię tych „niefortunnych” zespołów. Decoryah to nieistniejący już zespól z Finlandii, który pozostawił po sobie niewielki ślad w postaci dwóch albumów. Powstali w 1989…


5 gram zajoba czyli 5 płyt, które wywróciły mój muzyczny świat do góry nogami

Dzisiaj napiszę o płytach, które swego czasu nieźle mi namieszały w głowie. Na tą chwilę wygrzebałem tylko pięć pozycji, ale za jakiś czas na pewno wygrzebię nieco więcej. Zacznę od prekursorów grind core, czyli Angoli z Napalm Death. Ich debiutancki album „Scum”, który ukazał się latem 1987 r, zrobił mi niezłe kuku. Pewnego razu mój…


Voivod – „The Wake” Century Media 2018

  Pamiętam, jak pierwszy raz zetknąłem się z ich muzyką (chyba w audycji „Muzyka Młodych”) – Marek Gaszyński przedstawił kapelę i powiedział coś mniej więcej: „A teraz zaprezentuję państwu pierwszy utwór z debiutanckiej płyty ‚War and Pain’ młodych  Kanadyjczyków” …  i poleciał „Voivod”. Fanem na dobre zostałem po rewelacyjnym „Killing Technology”, który dosłownie wyrwał mnie…


Imperial Triumphant – „Vile Luxury” (Gilead Media 2018)

O kapeli, czy bardziej „tworze” – Imperial Triumphant nie miałem dotąd bladego pojęcia. Gdzieś obiła mi się nazwa o uszy, ale nie zaprzątałem sobie nią głowy, aż tu nagle jak grom z jasnego nieba spadł na mnie ich trzeci album „Vile Luxury” i zrobił mi wielkie KUKU. Dosłownie! Bo takiego natężenia dźwięków w swej najbardziej ohydnej…


Malokarpatan – „Nordkarpatenland” (Invictus Productions 2017r)

Minął już prawie rok od wydania tego albumu, ale dopiero teraz do mnie dotarło, jaką to genialną płytą uraczyli nas Słowacy z Malokarpatan! Ich drugi album „Nordkarpatenland” to kopalnia starych riffów, heavy metalowych solówek, a wszystko idealnie doprawione „czarnym” czy też czarcim ziołem. Jak ktoś szuka technicznych zagrywek czy nowoczesnych rozwiązań, to niech sobie odpuści….


Echa przeszłości.

Dziś postanowiłem pogrzebać troszkę głębiej w polskiej muzyce rozrywkowej i przypomnieć kilka obiecujących zespołów, które większego sukcesu na rodzimej scenie nigdy nie odniosły, ale swoje pięć minut miały. Na przykład taki Night Gallery z Sandomierza – wypuścili rewelacyjne demo „True Lovers Path”, które zostało wydane na kasecie przez Negative Records (1995 r). Pamiętam jak dziś,…


Pestilence – „Hadeon” (Hammerheart Records 2018)

Po pięciu latach abstynencji wydawniczej Patrick Mameli wraz z kompanami wraca z nowym albumem „Hadeon”. W sumie to się ucieszyłem, bo Partick w wywiadach zapewniał, że tą płytą wróci do lat 90-tych, gdzie powstały takie wiekopomne dzieła jak „Consuming Impulse” czy rewelacyjny „Testimony of the Ancients”. Miodowe lata niestety „Zaraza” ma już dawno za sobą,…


Accu§er – „The Mastery” Metal Blade Records 2018

Wino im starsze tym lepsze – i to stwierdzenie idealnie pasuje do thrashersów z niemieckiego Accu§er, którzy właśnie wydali swój jedenasty album. Przyglądam się panom od jakiegoś czasu i stwierdzam, że od kilku płyt skurczybyki  trzymają wysoki poziom. Pierwszych wydawnictw niestety nie znam, a było ich kilka. W 2004 r postanowili powołać do życia nowy skład…


Szybki strzał: Exhumed – „Death Revenge” Relapse Records 2017

Dziś zabawię się w koronera i poddam wnikliwej autopsji ostatni album gore popaprańców z Exhumed – „Death Revenge”. Wszystkim przyglądającym się z boku wiadomo, że dźwięki Exhumed na odległość capią „brytyjską padliną” i nie inaczej jest tym razem. Na całe szczęście nie jest  to marna kalka wcześniej wspomnianych padlinożerców. Exhumed przez lata wypracował swój własny…


Szybki strzał: Spectral Voice – „Eroded Corridors of Unbeing” Dark Descent Records 2017

  Po kilku mniejszych wydawnictwach – w końcu przyszedł czas na debiutancki album Spectral Voice, który ukazał się 13 października 2017 roku pod banderą Dark Descent Records. „Eroded Corridors of Unbeing”, bo o nim tu mowa, to obdarty do białej kości i prymitywny death/doom metal. Tak się grało w latach ’90 ubiegłego stulecia i myślę, że…