Tag: blog o muzyce alternatywnej

5 gram zajoba czyli 5 płyt, które wywróciły mój muzyczny świat do góry nogami

Dzisiaj napiszę o płytach, które swego czasu nieźle mi namieszały w głowie. Na tą chwilę wygrzebałem tylko pięć pozycji, ale za jakiś czas na pewno wygrzebię nieco więcej. Zacznę od prekursorów grind core, czyli Angoli z Napalm Death. Ich debiutancki album „Scum”, który ukazał się latem 1987 r, zrobił mi niezłe kuku. Pewnego razu mój…


Voivod – „The Wake” Century Media 2018

  Pamiętam, jak pierwszy raz zetknąłem się z ich muzyką (chyba w audycji „Muzyka Młodych”) – Marek Gaszyński przedstawił kapelę i powiedział coś mniej więcej: „A teraz zaprezentuję państwu pierwszy utwór z debiutanckiej płyty ‚War and Pain’ młodych  Kanadyjczyków” …  i poleciał „Voivod”. Fanem na dobre zostałem po rewelacyjnym „Killing Technology”, który dosłownie wyrwał mnie…


Imperial Triumphant – „Vile Luxury” (Gilead Media 2018)

O kapeli, czy bardziej „tworze” – Imperial Triumphant nie miałem dotąd bladego pojęcia. Gdzieś obiła mi się nazwa o uszy, ale nie zaprzątałem sobie nią głowy, aż tu nagle jak grom z jasnego nieba spadł na mnie ich trzeci album „Vile Luxury” i zrobił mi wielkie KUKU. Dosłownie! Bo takiego natężenia dźwięków w swej najbardziej ohydnej…


Malokarpatan – „Nordkarpatenland” (Invictus Productions 2017r)

Minął już prawie rok od wydania tego albumu, ale dopiero teraz do mnie dotarło, jaką to genialną płytą uraczyli nas Słowacy z Malokarpatan! Ich drugi album „Nordkarpatenland” to kopalnia starych riffów, heavy metalowych solówek, a wszystko idealnie doprawione „czarnym” czy też czarcim ziołem. Jak ktoś szuka technicznych zagrywek czy nowoczesnych rozwiązań, to niech sobie odpuści….


Popioły – „Orfizmy” EP 2018 r

Dziś postaram się w kilku słowach opisać zawartość trzeciej epki projektu POPIOŁY – „Orfizmy” i wgryźć się nieco w mroczną duszę autora tegoż wydawnictwa, czyli Sir Sagittariusa. Zacznę może od okładki – no cóż, nabazgrane ponure krechy, więc za dużo z niej nie wynika. Na wydawnictwie znalazły się cztery autorskie kompozycje w klimacie … hmmmm,…


Hostia – „Hostia” MCD Via Nocturna 2018

Ojcze nasz, któryś jest w piekle, nie wódź nas na pokuszenie, ale zbaw nas ode złego… HOSTIA. Tak, tak, panowie nie rzucają dźwięków i słów na wiatr, tylko szykują nam konkretny wpierdol. Mini album „Hostia”, który właśnie wpadł w me łapska, to trzynaście killer grinder tracków naładowanych nienawiścią i przepełnionych agresją do granic ludzkiej wytrzymałości….


Pestilence – „Hadeon” (Hammerheart Records 2018)

Po pięciu latach abstynencji wydawniczej Patrick Mameli wraz z kompanami wraca z nowym albumem „Hadeon”. W sumie to się ucieszyłem, bo Partick w wywiadach zapewniał, że tą płytą wróci do lat 90-tych, gdzie powstały takie wiekopomne dzieła jak „Consuming Impulse” czy rewelacyjny „Testimony of the Ancients”. Miodowe lata niestety „Zaraza” ma już dawno za sobą,…


Accu§er – „The Mastery” Metal Blade Records 2018

Wino im starsze tym lepsze – i to stwierdzenie idealnie pasuje do thrashersów z niemieckiego Accu§er, którzy właśnie wydali swój jedenasty album. Przyglądam się panom od jakiegoś czasu i stwierdzam, że od kilku płyt skurczybyki  trzymają wysoki poziom. Pierwszych wydawnictw niestety nie znam, a było ich kilka. W 2004 r postanowili powołać do życia nowy skład…


Szybki strzał – Ketha „0 Hours Starlight” Selfmadegod 2017

No. W końcu wyrwałem się ze szponów świąteczno-noworocznego lenistwa 🙂 Trochę to trwało, ale za to przesłuchałem sporo ciekawych pozycji, które ukazały się w ubiegłym roku i powoli będę nadrabiał zaległości. Z Kethą spotkałem się już jakiś czas temu przy okazji wydania epki „#!%16.7”  i byłem mile zaskoczony słuchając tego krótkiego materiału. Przyznam się bez…


Szybki strzał: Spectral Voice – „Eroded Corridors of Unbeing” Dark Descent Records 2017

  Po kilku mniejszych wydawnictwach – w końcu przyszedł czas na debiutancki album Spectral Voice, który ukazał się 13 października 2017 roku pod banderą Dark Descent Records. „Eroded Corridors of Unbeing”, bo o nim tu mowa, to obdarty do białej kości i prymitywny death/doom metal. Tak się grało w latach ’90 ubiegłego stulecia i myślę, że…