Tag: blog o muzyce alternatywnej

Szybki strzał – Five the Hierophant „Over Phlegethon” (Dark Essence Records 2017).

O istnieniu tego zespołu jeszcze do niedawna nie miałem bladego pojęcia. W 2015 r rodzima Witching Hour Productions wydała debiutancką epkę i już po jej pierwszych dźwiękach wiedziałem, że to będzie coś ciekawego. Rok 2017 przynosi upragniony debiut „Over the Phlegethon” (Dark Essence Records). O samym zespole niewiele wiadomo, bo tylko podstawowe rzeczy przeciekły do…


Szybki strzał – Fit For An Autopsy „The Great Collapse” (eOne Music)

Przyznam się, że nie znałem dotąd tego zespołu. Bdb koleżka polecił mi ostatni album Fit For An Autopsy i od razu wpadłem w zachwyt. Dawno nie słyszałem płyty, która zawiera tak skondensowaną energię, że aż kapcie spadają! Po wysłuchaniu całości czułem się jakby stutonowy walec przejechał po mnie. Te dziewięć kawałków to istny koncentrat jadu o…


Szybki strzał – SubRosa „More Constant than the Gods”

SubRosa wpadła w moje ucho dość niedawno, bo przy okazji wydania albumu „More Constant than the Gods” (Profound Lore Records 2013r). Jest to album, który wywrócił mój świat ciężkiej muzyki do góry nogami. Przyznam, że to jeden z najlepszych albumów ostatnich lat, jaki dane mi było słyszeć. SubRosa idealnie połączyła organiczne brzmienie skrzypiec z miażdżącym,…


Mało znane, mało grane – cz. 6

Dziś znowu pogrzebię trochę w przeszłości i odkurzę stare kapele, które tak naprawdę pamięta tylko garstka zagorzałych maniaków (do których i ja się zaliczam). A więc będzie trochę Thrashu, trochę crossover, a na koniec death metal prosto z gorącej Portugalii. Na pierwszy ogień idzie brytyjski Cerebral Fix. Zespół powstał w 1986r w Birmingham i niestety…


Szybki strzał – COCK AND BALL TORTURE

  Z muzą tych trzech jakże sympatycznych Niemiaszków spotkałem się już dość dawno, przy okazji koncertu na jakimś większym festiwalu. Pamiętam tylko jak słońce paliło niemiłosiernie, a była to na pewno godzina przedpołudniowa. Panowie jakby nigdy nic, spokojnie, bez pośpiechu posyłali gawiedzi kolejne umpa-umpa gore tracki 🙂 I od tamtej pory zostałem zagorzałym fanem „świńskich…


Szybki strzał – Light of the Morning Star „Nocta”

O najnowszej płycie Light of The Morning Star – „Nocta” można by napisać dwa słowa: mroczny gotyk, ale to by było bardzo krzywdzące dla autora tej płyty. Nie szufladkujmy jej tak od razu na wstępie. Słuchając „Nocta” najpierw mam wrażenie, że takich płyt zostało nagranych już setki, ale po kilkukrotnym odsłuchu odkrywam jakąś tajemną magię,…


Moonloop – „Devocean” (Listenable Records 2017r)

No w końcu dotarła do mnie ostatnia produkcja progresywnych death-metalowców z Barcelony MOONLOOP – „Devocean”. Pierwsze ich wydawnictwo „Deeply from the Earth” (2012r Listenable Records) pokazało całemu muzycznemu światu, na co tak naprawdę stać tych utalentowanych Hiszpanów, chociaż jak dla mnie za dużo tam zapożyczeń i patentów ogranych lata temu przez szwedzkich prog-metalowców z Opeth. Z…


Mało znane, mało grane cz.5

  Dziś wracam do tematu kapel mało znanych, których nazwy pamiętają tylko najzagorzalsi fani szeroko pojętego heavy metalu. Postanowiłem tym razem poskakać po różnych odmianach metalurgii ciężkiej i wybrałem zespoły, które tworzą lub tworzyły ciekawe połączenia różnych stylistyk. Na początek angielski DOMINION, który niestety już nie istnieje, a pozostawił po sobie dwa duże wydawnictwa. W…


Mroczne melodie XX wieku czyli boskie wybawienie smutkiem krwawiące…

Muzyka to moje drugie życie i jakoś nie wyobrażam sobie życia bez niej. Po prostu lubię delektować się dźwiękami płynącymi z głośników sprzętu HI-FI czy też ze sceny. A już w szczególności, gdy są to piękne i ciekawe melodie ubrane w różnobarwne historie – a takie najczęściej wychodzą od kapel, które lubią pisać o smutku,…


Emptiness „Not for Music” (Season of Mist 2017r) – recenzja płyty

Hmmm… Przesłuchałem ten album wielokrotnie… …i ni cholery nie wiem, jak w kilku słowach opisać zawartość „Not for Music”. Gryzę się z myślami, bo w sumie zespół nie tak dawno jeszcze pogrywał w death/blackowych klimatach (poprzednia płyta „Nothing but the Whole” już miała zapędy w stronę mrocznego gotyku), a tu nagle wyskakuje z TAKĄ propozycją. Płytę…